Artykuł z czasopisma "Magazyn Autostrady" 10/2007
Zbigniew Bukowski
Wymieniać czy ulepszać?
Przeważająca większość dróg przechodziła w swojej historii typowe etapy podnoszenia swego standardu: od drogi gruntowej, poprzez tłuczniowo-żwirową do nawierzchni mineralno-bitumicznej. Najczęściej proces ten był spontanicznie wymuszany przez jej użytkowników; jego podstawową zasadą była oszczędność. Dziś, w dobie niewspółmiernie większego ruchu i znacznych obciążeń, trudno się dziwić, że powstałe w ten sposób drogi są zdewastowane, pełne spękań, ubytków i kolein z resztkami mas bitumicznych. Potrzeba renowacji i zapewnienia większej trwałości dobrego stanu jest niezwykle pilna.

Dylematy renowacji dróg
Właściciele dróg stoją zwykle przed alternatywą, czy wykonać kolejne łatanie (ewentualnie całościową nakładkę nawierzchni asfaltobetonowej) i mieć spokój tylko do przysłowiowej wiosny, czy przebudować daną drogę od podstaw według aktualnych wymagań konstrukcyjnych i mieć czyste sumienie na dłuższy czas. Pierwsze rozwiązanie jest szybkie, stosunkowo tanie i efektowne, lecz niestety jego rezultat jest krótkotrwały. Drugie rozwiązanie jest bardziej czasochłonne: wiąże się z przeprowadzeniem całego procesu budowy drogi od nowa, dodatkowo poprzedzonego pracami rozbiórkowymi, wywozem i składowaniem uciążliwych dla środowiska odpadów. Ponadto grozi to na dłuższy czas całkowitym zamknięciem drogi, dokonaniem objazdów, wyłączeniem z ruchu dojazdów do prywatnych parcel, zakładów usługowych, przedsiębiorstw itp. Do tego dochodzą sprawy projektowe, pozwolenia na budowę itd.
Wobec braku wystarczających środków finansowych procedury związane ze staraniami o dofinansowania, dotacje czy kredyty wydłużają proces realizacji zadania. Efekt często jest taki, że czas płynie, a stan drogi ulega dalszej - coraz większej - dewastacji, co zwiększa koszty naprawy. Zaakceptowanie przebudowy drogi według typowych rozwiązań to właściwie decyzja o budowie jej od nowa, uruchomienie całej machiny biurokratyczno-projektowo-organizacyjnej na wiele miesięcy. Mając na uwadze ten fakt, zwykle obiera się wariant pierwszy. Czy nie ma innego wyjścia? Wbrew potocznym opiniom są rozwiązania i technologie mniej pracochłonne, znacznie tańsze, a co najważniejsze, bardzo skuteczne.
Ryc. 2. Wykonywanie recyklingu nawierzchni asfaltowej wraz z podbudową
Recykling istniejących mas drogowych
Doświadczenia i obserwacje autora poczynione w ostatnich latach wykazują, że słusznym kierunkiem jest wykorzystywanie pozornie bezużytecznych materiałów już znajdujących się w drogach, np. wykonywanie nowej warstwy podbudowy z mieszanki mineralno-cementowo-emulsyjnej (MCE) poprzez przetworzenie starych warstw metodą recyklingu na miejscu. Jedyny warunek jest taki, aby do powstającej mieszanki nie dostał się grunt z podłoża. Niestety, najczęściej bywa tak, że zdewastowana podbudowa jest już wymieszana z gruntem, i co najgorsze - gliniastym. Jednak także w takim przypadku istnieje sposób na recykling materiałów i ich wykorzystanie do wykonania nowej podbudowy. Zdewastowana warstwa mineralno-bitumiczna na kruszywie wciśniętym w słabonośne podłoże gliniaste może być po rozdrobnieniu i wymieszaniu na miejscu zamieniona na scaloną podbudowę pod nowe warstwy nawierzchni asfaltobetonowej (fot. 14, s. 68-39). Cały proces technologiczny polega na wykonaniu na miejscu recyklingu istniejących mas drogowych z zastosowaniem niewielkiej ilości cementu (2 %) i specjalnego powierzchniowo czynnego spoiwa chemicznego. Użyty w tej technologii sprzęt: recykler, równiarka, walec wibracyjny, cysterna na roztwór i rozścielacz cementu, umożliwia wykonanie 2500-3000 m2 podbudowy o grubości 30-35 cm w ciągu jednego dnia. W efekcie już następnego dnia można dopuścić ruch lekkiego transportu, np. dojazd samochodów osobowych do posesji. Zwykle po 7 dniach przystępuje się do układania na emulsji nowej warstwy nawierzchni asfaltobetonowej o grubości zależnej od kategorii ruchu (ryc. 4). Rezultatem działań jest trwale scalona, podatna warstwa o wymaganej mrozoodporności i bardzo wysokiej odporności na odkształcenia, głównie koleinowanie.
Stosując opisaną metodę, można wykonać solidny remont zdewastowanej nawierzchni mineralno-bitumicznej, nie naruszając krawężników i chodnika oraz likwidując w trakcie recyklingu miejscowe nierówności, nieduże zapadliska i przełomy. Po zagęszczeniu mieszanki należy się spodziewać, że niweleta drogi zostanie podwyższona o 2-3 cm. Nadmiar mieszanki można wykorzystać do wykonania nawierzchni poboczy o zwiększonej odporności na erozję wód, podbudowę w zatoczkach przystanków autobusowych lub wzmocnienie zjazdów do posesji przylegających do drogi.
Dobrym przykładem zastosowania recyklingu może być remont kapitalny drogi powiatowej w rejonie Bielska-Białej (ryc. 5 i 6), której stara zdewastowana nawierzchnia asfaltowo-betonowa o grubości 5-7 cm, ułożona na podbudowie tłuczniowej i podłożu gliniastym, została poprzez głęboki recykling zamieniona na scaloną warstwę podbudowy zasadniczej o grubości 30-35 cm. Na niej ułożono nową warstwę asfaltowo-betonową o grubości 5 cm. Remont drogi o długości przeszło 2,5 km wykonano w czasie 4 + 3 dni, zapewniając stały dojazd do posesji z drobnymi przerwami w ciągu dnia.
Ulepszanie, a nie wymiana gruntów wysadzinowych
Za przykład racjonalnego podejścia do trwałego wzmocnienia konstrukcji drogi o dużym natężeniu ruchu może służyć przebudowa DK 94, której koleiny, pęknięcia i permanentnie powstające ubytki - zwłaszcza w pasach skrajnych - były zmorą dla kierowców (ryc. 7, s. 69). Ryc. 11 (s. 70) przedstawia zaproponowane oraz realizowane obecnie rozwiązanie. Przewidziane projektem wzmocnienie podłoża poprzez ulepszenie górnej warstwy (40 cm) gruntu gliniastego w pasie pobocza i częściowo jezdni stanowi interesujące rozwiązanie, które pozwala na przestrzeni 8 km uniknąć głębokiej wymiany słabonośnego gruntu G4 na inny materiał. Po sfrezowaniu części nawierzchni asfaltowo-bitumicznej oraz pobocza na głębokość 23 cm przystąpiono niezwłocznie do ulepszenia odkrytego gruntu podłoża (glina z kamieniem wapiennym) poprzez zastosowanie cementu (2 %!) i spoiwa chemicznego EN-1. Już po 2-3 dniach (E2>120 MPa) ułożony został na tej warstwie rozdrobniony destrukt pochodzący z wcześniejszego frezowania nawierzchni, z którego w następnych dniach została wykonana mieszanka MCE. Po upływie kolejnych kilku dni rozpoczęto układanie na siatce stalowej nowych mas asfaltowych (8 cm BA + 3 cm SMA) oraz przywrócono ruch na przebudowanym pasie. Cykl powyższych prac na odcinku 4 km (12 000 m2) trwał około 4 tygodni, przy zachowaniu stałego, 2-kierunkowego ruchu na pozostałej części jezdni i dojazdów do parcel przylegających do drogi. Przedstawione rozwiązanie gwarantuje lepszą trwałość nawierzchni niż wymiana w tym miejscu gruntu na materiał sypki, który z czasem ulegnie wciśnięciu w niżej położone, słabonośne podłoże.

Racjonalne renowacje dróg
Powyższe przykłady renowacji starych konstrukcji drogowych świadczą o tym, że możliwe jest znalezienie rozwiązań korzystnych, choć nietypowych. W stosunkowo prosty sposób można wykorzystać istniejące w nawierzchniach drogowych zniszczone materiały dla wykonania z nich na miejscu nowych, pełnowartościowych warstw dla znacznie lepszej konstrukcji drogi.
Warto zwrócić na nie uwagę, zwłaszcza teraz, gdy w pewnych rejonach kraju zauważalny jest brak odpowiednich kruszyw, są trudności z otrzymaniem większej ilości cementu, a koszt dostawy jest niewspółmierny do kosztów materiału. Stosowanie rozwiązań tego typu, oprócz oszczędności deficytowych materiałów, znacząco wpływa na zmniejszenie kosztów, skrócenie czasu realizacji, ułatwienie procesu organizacji prac i zminimalizowanie uciążliwości robót dla użytkowników drogi. Jednakże aby zaproponować taką metodę, trzeba zadać sobie trud bardzo dokładnego rozeznania istniejącej konstrukcji nawierzchni i jej podłoża zarówno w przekrojach, poprzecznych jak i na całej trasie.
Podejmowanie decyzji o wymianie od podstaw zniszczonej konstrukcji drogowej na nową, czy racjonalne, według innowacyjnych technologii, dokonanie na miejscu jedynie ulepszenia jej właściwości z gwarantowaną wieloletnią, niezmiennie dobrą jakością, pozostawiamy zarówno inwestorom, jak i projektantom do głębokiego przemyślenia. Nie bójmy się stosować nowych rozwiązań, niedługo pewnie będą one stanowić ogólnie przyjęte standardy.
Ryc. 3. Zastabilizowana warstwa po recyklingu nawierzchni asfaltowej z podbudową. Ryc. 4. Nowa nawierzchnia asfaltowo- betonowa ułożona bezposrednio na zastablizowanej warstwie Ryc. 5. Droga powiatowa przed remontem (stan na poczatku dnia) Ryc. 6. .. i po recyklingu istniejących mas drogowych na głębokości 35 cm (stan po południu) Ryc. 7. Droga krajowa nr 94 przed remontem Ryc. 8. Ulepszanie gruntu gliniastego cementem (2%) + EN-1
Ryc.9. Zastabilizowane na głębokości 40 cm podłoże gliniaste Ryc. 10 Wykonywanie warstwy MCE (23cm) na zastabilizowanej warstwie gruntu gliniastego